

Henryk Sitek had the fullest and fulfilled life that few ever experience. Always focused and searching for new challenges, new bridges to cross, and new unknowns to discover. With his “I know the best“ and “I do not listen to anyone” attitude he was choosing his own paths which only his wife was capable of following. Henryk possessed strong interpersonal skills and was gifted with an exceptional creativity and out–of–the–box ways to solve numerous obstacles that life had thrown at him. Witty and social, Henryk was an individual who enjoyed life and was enjoyed by others.
Henryk was born on April 17, 1938 at his parents’ house in Klepaczka, a small village in south Poland. His parents were Anna and Jozef. He was raised in Klepaczka with two siblings; his younger brother, Stanislaw, and younger sister Wanda. He was growing up with severely limited means but plenty of freedom and happiness. At the age of 16 he left home to pursue his life on his own account. He earned a technical degree from the Technical College of Mechanical Engineering in Gliwice, but ended up being engaged in activities far from his original education.
On December 25, 1965 Henryk exchanged wedding vows with Anna Maria Klec at the St. Valentin Church of Konopiska, Poland. Henryk had two sons, Robert born September 1966 and Arkadiusz born December 1968. He was blessed with two grandchildren, Milena born December 1986 and Pascal born December 2011, and one great grandson Maison born January 2013.
His professional career in Poland was full of diverse interests that he always pursued with relentless intensity and determination. After holding few temporary employments after the graduation, he became an assistant of train engineer in 1964 later promoted to the engineer. He remained in this position until 1980.
In 1967, in parallel to this regular job, he planted 3 acre plantation of red currants and cultivated it for the next 20 years. Around 1980 he decided that keeping two full time jobs and rising two sons at the same time was too difficult and decided to shift his full attention to farming. He quit the job of the train engineer and concentrated on expanding farming by adding 8 acre plantation of strawberries. He also cultivated large quantities of various vegetables including greenhouse tomatoes , sunflowers, buckwheat, cabbage, fava beans etc. Around 1980 he developed interest in beekeeping and designed and built (with help of his wife) during three winters one of the most technically advanced apiary in Poland. These years were the most productive. Using his creativity, innovation, imagination and skills in building “things” he created literally hundreds small and big inventions that allowed him to complete so many projects. Yet he was not satisfied and always dreamed about a different world.
Following his drive to seek unknowns he emigrated from Poland in 1988 and after spending two years in Greece he landed in Canada in 1991, which became his new home that he learnt to love. He worked in Canada as a carpenter and co-owner (with his wife) of the catering business which became a known landmark at 128th Street and 82nd Avenue in Surrey.
When Henryk’s retirement finally came in 2003, he was ready for it. He found new pleasure in beautiful Canadian outdoors traveling in self constructed camping rigs all over British Columbia and Alaska. He put hundreds of thousands of miles and as he described his experiences himself “he saw it all.” The beautiful outdoors became his love and his passion.
He passed away on March 18 2013 one month short of his 75th birthday. He is survived by his wife Anna, his children Robert and Arkadiusz; his grandchildren Milena and Pascal; and his great grandson Maison. Following his wish, Henryk was laid to rest in his new home Canada at the Victory Memorial Park in Surrey, BC.
Henryk Sitek miał spełnione i pełne życie, które jest dane tylko wybranym. Zawsze szukał wyzwań, nowych przygód i przezyc. Pewny siebie i niesłuchajacy porad innych zawsze podażał sobie tylko znanymi scieżkami. Ze wszystkich ludzi jedynie jego żona Anna byla zdolna podażać za nim. Henryk wiedział jak rozmawiać z ludźmi i wykazywał się nieprzeciętna kreatywnoscia i myśleniem które wychodziło poza ramy standardów i obytych rozwiazań. Ta wyjątkowa zdolnosc jego umysłu pozwoliła mu na przełamanie setek problemów – dużych i Małych – które życie przysparzało mu na każdym kroku. Obdarzony dużym poczuciem humoru i wiedzączy jak zjednać sobie innych był kims kto wiedział jak cieszyć się życiem i jak byc lubianym i kochanym przez innych.
Henryk urodził się w małej wsi Klepaczka 17 kwietnia 1938 roku w domu swoich rodziców Anny i Józefa Sitków. Wychował się ze swoim młodszym bratem Stanisławem i młodszą siostrą Wandą. Heniek jak byl nazywany przez swoich rodziców, wyrośl w biedzie, w bardzo ciezkich warunkach materialnych. Nie przeszkodziło mu to spędzic dzieciństwa zachłystuj się wolnoscią i szczesciem. W wieku 16 lat opuścił dom rodzinny i zaczął życie na własny rachunek. Skonczył technikum budowlane w Gliwicach, ale w przyszłosci imał się różnorakich prac mających niewiele wspólnego z budownictwem.
W dniu 25 grudnia 1965 roku poślubil Anne Marie Klec w kościele Sw. Walentego w Konopiskach. Mial 2 synów – Roberta urodzonego w 66 roku i Arkadiusz urodzonego w 68. Bog obdarzył go rownież wnuczką Milena w roku 1986 i wnuczkiem Pascalem urodzonym 1.5 roku temu, a także prawnuczkiem Maisonem w 2013.
Jego życie zawodowe było pełne wzlotów i upadków charakteryzujące się ogromna roznorodnoscią zainteresowan i niezwykłych umiejetnosci które Henryk nabył przez swoje nieprzeciętne zycie. Po ukończeniu szkoly Henryk pracował w kilku przejściowych zawodach aby okolo 1964 roku zostać pomocnikiem maszynisty w Polskich Kolejach Państwowych. Awansowany do stanowiska maszynisty pozostał w tym zawodzie przez następne 16 lat do roku 1980.
Pracując jeszcze jako maszynista zalozyl 1,2-hektarowa plantacje porzeczek która uprawiał przez nastepujace 20 lat. Okolo roku 1980 zdecydował ze jednoczesną praca na dwa etaty i wychowywanie 2 synów jest zbyt trudne i postanowił poswiecic się pracy w rolnictwie. Zrezygnował z pracy maszynisty i poszerzył swoje gospodarstwo rolne o 3.5-hektarową plantacje truskawek. Poza tym w roznych okresach prowadzenia działalności rolniczej kultywował uprawy takie jak pomidory szklarniowe, słoneczniki, kapusta, bob, czy inne. Także okolo roku 1980 zainteresowal się pszczelarstwem i z pomoca swojej zony przez 3 kolejne zimy zaprojektowal i zbudował 120-pniową Pasiekę pszczela która na owe czasy byla jedną z najbardziej nowoczesnych pasiek w Polsce. Były to lata jego najwyższej produktywności. Dla ludzi którzy żyli w tamtych latach w Polsce będzie łatwo zrozumieć , że aby osiągnąć to wszystko co Henryk osiagnal i zbudował wymagało nieprzeciętnych zdolności to zrobienia ”czegoś z niczego.” Takie wlasnie zdolności Henryk posiadał w niezmiernych ilościach. Jego kreatywność byla praktycznie nieograniczona. Jednak te wszystkie sukcesy które osiągnął nie zaspakajały jego ciekawości i jego dążenia ku nieznanemu.
Podążając tym tropem wyemigrował do Kanady w 1991 po spędzeniu 2 lat w Grecji. Kanada stała się jego nowa Ojczyzną która szczerze pokochał. W Kanadzie pracował jako stolarz a także prowadził ze swoja żona biznes kateringowy przez 16 lat.
Po przejściu na emeryturę oddał się swojej największej pasji życiowej niezwiązanej z rodzina i praca, która były podroze w najdalsze dzikie zakątki Kanady i Alaski. Przemierzył setki tysięcy kilometrów we własnej konstrukcji samochodzie który słuzył także jako miejsce do spania. Mozna tutaj przytoczyć jego własne slowa “Ja juz wszystko tam widziałem wszędzie bylem” by podsumować jego podrożnicze doświadczenia.
Zmarł niespodziewanie 18 marca 2013 majac 75 lat bez jednego miesiąca i pozostawił żone Anne, synów Roberta i Arka, wnuczkę Milenę, wnuczka Pascala, i prawnuczka Maisona w rozpaczy. Zgodnie z jego życzeniem spocznie na ziemi kanadyjskiej.
COMPARTA UN OBITUARIOCOMPARTA
v.1.18.0