OBITUARY

Zofia Swierzb

November 12, 1921June 4, 2018

Zofia Swierzb 96 years old of Windsor, CT passed away after short illness on June 4, 2018 at St. Francis Hospital in Hartford, Ct. She was born on November 12, 1921 in Bolesław, county Dąbrowa Tarnowska, Małopolskie, Poland, daughter of the late Szczepan and Julia (Robak) Misiaszek. She was predeceased by her beloved husband of 60 years Stanisław Swierzb, two sons Wiesław and Janusz Swierzb , her sister Janina Francuz and her niece Anna Marchetti. She was a hard working, independent, and very innovative woman. During WWII she was in the resistance. After the war and during communistic times in Poland her husband was being removed from all work he found due to his political past, she kept her family afloat working from very early morning hours to very late at night. She opened a small self-run businesses and changed them when they became less profitable. She had a chicken farm, a rabbit farm, a mink farm, raised pigs for sale etc. When she first opened the chicken farm she bought a few lamps and high voltage bulbs, self-creating a hatching place for chicks. She also learned how to make stockings on a special machine and sold them to government stores. When her husband finally got a steady job, she was working on a premium basis for a government run business buying eggs from local farmers and sending them to the distribution center in city Tarnow. Still, she had time to cook and bake like no one else around even though she had only a coal stove to use. Women who baked for weddings came to her for recipes and advice. She had a large, about one acre garden where she, with the help of her husband, raised everything that was needed for food and was able to put some aside in glass jars for winter. Every year she made usually 400 or more of these jars. All the sweaters that her children wore were made by her from the wool that she spun herself. She painted rooms in the house herself, making her own designs. She loved flowers, especially roses, and had large garden of them. On top of all this, she was an avid book reader. After coming to the USA in 1974, at the age of 57, she worked at the Okay Factory and later as a housekeeper. She then simultaneously held down two full time jobs: one at Memorial Hospital (Today Hospital for Special Care) and a second at Grove Hill Health Clinic, both of New Britain, CT. She worked 16 hours a day, 6 days a week until retirement at the age of 72. Together with her husband, they bought a 2 family house and paid it off within a few years. She significantly helped her grandchildren and her daughter. Her flower garden was the talk of the neighborhood. She never learned English but she was able to make a new life for herself in the USA using her head, hands and high work ethic. Her life motto was "Everything for her child, grandchildren and how to live your life.” She was a member of Holy Cross Church in New Britain, CT. Zofia leaves behind her daughter Alicja Morawiec with her husband Gustaw Morawiec of Windsor, Ct , granddaughters Anita with her husband Scott Rasmussen of Phoenix, MD, Rita and her husband Kenneth Nydam of Hampton Falls, NH and four great grandchildren Kyle Rasmussen, Lauren Rasmussen, Taylor Nydam and Brooke Nydam. She was loved by her family and will be greatly missed. Her funeral procession will leave New Britain Memorial-Donald D. Sagarino Funeral Home, 444 Farmington Avenue, Saturday morning June 9th at 9:30am. Family and friends may visit from 9:00-9:30 am. A Mass of Christian burial will be celebrated in Holy Cross Church, New Britain at 10:00am. Interment will follow in Sacred Heart Cemetery, New Britain. Visiting hours will be this Friday from 4-7 PM. For more information, directions or to leave an online condolence, please visit www.newbritainsagarino.com

Zofia Świerzb 96 lat i 7 miesięcy zamieszkała ostatnio w Windsor, Ct , USA zmarła po krótkiej chorobie 4 czerwca 2018 r. W szpitalu St. Franciszka w Hartford, Ct. Urodziła się 12 listopada 1921 r. W Bolesławiu, powiat Dąbrowa Tarnowska, Małopolskie jako córka nieżyjących już Szczepana i Julii (Robak) Misiaszek. Jej zgon poprzedzili ukochany mąż z którym przeżyla 60 lat Stanisław Świerzb, dwóch synów Wiesław i Janusz Świerzb, siostra Janina Francuz i jej siostrzenica Anna (Francuz) Marchetti. Była pracowitą, niezależną i bardzo innowacyjną kobietą. Podczas II wojny światowej była w opozycji. Po wojnie i podczas komunistycznych czasów w Polsce kiedy jej mąż został usunięty ze wszystkich prac, które znalazł ze względu na swoją polityczną przeszłość, utrzymywała rodzinę pracując od bardzo wczesnych godzin porannych do bardzo późnych godzin nocnych. Otwierała małe firmy i zmieniała je, gdy stały się mniej opłacalne. Miała farmę kurczaków, hodowlę królików, farmę norek, hodowała świnie na sprzedaż itp. Kiedy po raz pierwszy otworzyła hodowlę kurczaków, kupiła kilka lamp i specjalnych żarówek i sama zbudowała miejsce do wylęgu piskląt. Nauczyła się także robić pończochy na specjalnej maszynie i sprzedawała je do rządowych sklepów. Kiedy jej mąż dostał wreszcie stałą pracę, pracowała na zasadzie premii w prowadzonej przez rząd firmie kupując jajka od lokalnych rolników które były wysyłane do centrum dystrybucyjnego w mieście Tarnów. Mimo to miała czas na gotowanie i pieczenie jak nikt inny w okolicy pomimo że miała do dyspozycji tylko piec węglowy. Kobiety, które piekły na wesela, przychodziły do niej po przepisy i poradę. Miała duży, około jednego hektara ogród, w którym z pomocą męża sadziła i zbierała wszystko, co było potrzebne do jedzenia, i co była w stanie włożyć w słoiki na zimę. Każdego roku robiła zwykle 400 lub więcej takich słoików. Wszystkie swetry, które nosiły jej dzieci, zostały zrobione przez nią z baraniej wełny, którą sama kręciła na włóczkę. Sama malowała pokoje w domu, robiąc własne ozdobne projekty. . Kochała kwiaty, zwłaszcza róże, i miała ich duży ogród. Poza tym była zapalonym czytelnikiem książek. Po przybyciu do USA w 1974 roku, w wieku 57 lat, pracowała w fabryce Okay, a później jako sprzątaczka. W tym czasie była zatrudniona na dwoch pełnoetatowych pracach: jedna była w szpitalu Memorial Hospital (dzisiaj szpital specjalny) i druga w Grove Hill Health Clinic, obie były w New Britain, CT. Pracowała 16 godzin dziennie, 6 dni w tygodniu aż do emerytury w wieku 72 lat. Razem z mężem kupili dwurodzinny dom i spłacili go w ciągu kilku lat. Pomagała wnuczkom i córce. Jej kwiatowy ogród słynął okolicy. Nigdy nie uczyła się angielskiego, ale była w stanie ułożyć sobie nowe życie dla siebie w USA, używając swojej głowy, rąk i wysokiej etyki pracy. Jej życiowe motto brzmiało: "Wszystko dla jej dziecka, wnuków i jak prowadzic swoje życie ". Była członkiem Kościoła Świętego Krzyża w New Britain, CT, Zofia pozostawia po sobie córkę Alicję Morawiec z mężem Gustawem Morawiec z Windsor, Ct, wnuczki Anitę z mężem Scottem Rasmussen z Phoenix, MD, Ritę z mężem Kennethem Nydam z Hampton Falls w stanie NH oraz prawnuczka Kyle Rasmussen i trzy prawnuczki : Lauren Rasmussen, Taylor Nydam i Brooke Nydam. Jej procesja pogrzebowa opuści New Britain Memorial-Donald D. Sagarino Dom Pogrzebowy , 444 Farmington Avenue, w sobotę rano, 9 czerwca o godzinie 9:30 rano. Rodzina i przyjaciele mogą odwiedzać od 9: 00-9: 30 rano. Msza chrześcijańskiego pochówku odbędzie się w kościele Świętego Krzyża w New Britain, Ct o godzinie 10:00 rano a będzie pochowana na cmentarzu Najświętszego Serca w New Britain,Ct Audiencje odwiedzinowe w domu pogrzebowym będą w najbliższy piątek od godziny 16 do 19. Aby uzyskać więcej informacji, lub zostawić kondolencje online, Proszę odwiedzićwww.newbritainsagarino.com

Services

  • Calling Hours Friday, June 8, 2018
  • Brief gathering prior to church Saturday, June 9, 2018
  • Mass of Christian Burial Saturday, June 9, 2018
  • Committal Service Saturday, June 9, 2018
REMEMBERING

Zofia Swierzb

have a memory or condolence to add?

ADD A MEMORY
FROM THE FAMILY